Dziwna sąsiadka i meble biurowe

Wprowadzając się do nowego domu w Szczecinie nie byłam do końca zadowolona, gdy poznałam moich nowych sąsiadów, zamieszkujących tuż obok mojego domu. Nasze ogrody się stykały i dzielił je tylko mały płot. Bardzo sobie cenię prywatność i nie jestem osobą otwartą, lubiącą ciągłe towarzystwo nachalnych ludzi. 

Meble biurowe są niezbędne do pracy męża

Meble biuroweJuż pierwszego dnia sąsiadka zapytała mnie, czy nie chciałabym od niej kupić szafy. Zdziwiłam się bardzo, ponieważ sama nie zaproponowałabym obcym ludziom takiej propozycji już pierwszego dnia na nowym miejscu. Osobiście wybrałam meble na wymiar koloru białego, które prezentowały się doskonale zarówno w salonie, jak i w sypialni. Meble kuchenne natomiast zostały wykonane z dębu i były ciemniejszego koloru. Sąsiadka, która zaproponowała mi stary mebel nie była zadowolona i stwierdziła, że zadzieram nosa, szczególnie wtedy, gdy zobaczyła, że przyjechała ekipa z markowego salonu meblowego i przywiozła mi meble biurowe, niezbędne do pracy mojego męża. Sądząc po zdarzeniach, mających miejsce w pierwszym dniu w nowym domu, wiedziałam, że nie będzie łatwe nowe życie z tubylcami. Pojechałam zatem do sklepu ogrodowego i kupiłam rośliny, które będą imitacją żywopłotu. Od tego moment ciekawska sąsiadka zrozumiała iż pragnę spokoju, nie szukam nowych przyjaciół i chcę aby mój dom był moim azylem. Czasami nie warto się odwracać od ludzi, ale należy być asertywnym.

Na zgodę upiekłam placek śliwkowy z galaretką i poszłam do pani mieszkającej tuż obok. Wchodząc do jej domu stwierdziłam, że ma jeszcze piękniejsze szafy. Rozmowa kleiła się bardzo dobrze, szczególnie na temat wyposażenia mieszkania. Być może będzie moim doradzą meblowym?

Meble biurowe dla męża znalazłam na Estaco: meble biurowe