Lampy sufitowe do pokoju dziecięcego

Obecnie jestem w trzydziestym piątym tygodniu ciąży. Tak naprawdę większość rzeczy potrzebnych na te pierwsze chwile naszego maleństwa już mamy. Już myślałam, że te kilka ostatnich tygodni odpocznę, ale załączył mi się chyba instynkt wicia gniazda i postanowiłam upiększyć pokój przyszłej córeczki. Półeczki na zabawki, przewijak, komoda już stoją u córki w pokoju. Wydawało się, że wszystko mam, ale zapragnęłam pięknej sufitowej lampki.

Zakup lampy sufitowej do pokoju dziecka

lampa sufitowa do dziecięcego pokojuKiedy o pomyśle powiedziałam mężowi to się zdziwił, że mam siłę wyszukiwać takich dodatków. Ale kiedy pokazałam mu inspiracje pokoi dziecięcych w internecie stwierdził, że nawet się nie spodziewał, że taka lampa sufitowa do dziecięcego pokoju może tak ożywić miejsce. Postanowiliśmy wybrać się do kilku sklepów i zorientować się czy stacjonarnie uda się coś kupić. Mieszkamy w dużym mieście więc sklepów z dodatkami i artykułami dziecięcymi jest mnóstwo. Z trudem obeszłam kilka, bo chodzenie w dziewiątym miesiącu ciąży po sklepach to nie był najlepszy pomysł. Ale przyznam, że w momencie kiedy zobaczyłam całe sufity, na których były porozwieszane oświetlenia do pokoi dziecięcych, to przepadłam. Ze wszystkich, które oferował nam sklep najbardziej zapadła mi w pamięć taka w kształcie balonu do latania. Była w pastelowych kolorach idealnie wpasowująca się w kolorystykę pokoiku.

Mąż w łatwy sposób zamontował lampę na suficie. Muszę przyznać, że po wejściu do pokoju sama z siebie byłam dumna. Wiem, że noworodek nie zwróci na taki dodatek uwagi, ale dzieci szybko rosną, a mam nadzieję, że za dwa lata córka to doceni. Ja na pewno opowiem jej przygodę, jak to mama w ostatnich tygodniach ciąży przeszukała pół miasta, żeby znaleźć tą idealną lampkę właśnie dla niej.